google

    narzędziownia, formy wtryskowe, obróbka skrawaniem

    Kursy walut 19.09.2017
    1 USD
    3.5821
    -0.0042
    1 EUR
    4.2930
    0.0149
    1 CHF
    3.7264
    -0.0068
    1 GBP
    4.8277
    -0.0244
    1 RUB
    0.0616
    -0.0008
    Newsletter
    Otrzymuj wiadomości o nowościach w branży
    Podaj imię i nazwisko:
    Twój adres email:
     
    Zobacz na mapie
    Chcę dodać:
    W zasięgu km

    All in one the only one
    • Prima Power
    • SprawdĹş primapower.com
    Prima Power
    • Najważniejszy jest profesjonalizm

    Inwestując w rozwój przedsiębiorstwa trzeba mieć pewną dodatkową możliwość, być jeden krok przed konkurencją. My chcemy wykraczać poza standardowy rynek, a teraz, gdy mamy maszynę do cięcia wodą, jesteśmy bezkonkurencyjni w naszej branży - mówi Artur Sasinowski, współwłaściciel największego w Polsce waterjeta.

    MAXIEM2080 to największy w Europie model maszyn do cięcia wodą wyprodukowany przez amerykańską korporację OMAX. Tym samym jest to jedyny, faktycznie użytkowany 10-metrowy waterjet w Polsce.

    Olbrzym przypłynął do kraju kilkanaście dni temu. MAXIEM 2080 stał się własnością przedsiębiorstwa produkcyjno-budowlanego Sabu2 w podwarszawskim Słupnie. Ta duża, stale rozwijająca się firma, o ogólnopolskim, a nawet przekraczającym granice kraju, zasięgu zajmuje się wykonawstwem m.in. szklano-aluminiowe elewacji budynków.

    - Specjalizujemy się w trudnych projektach, których zrealizowania boją się podjąć inni - podkreśla Artur Sasinowski, współwłaściciel Sabu2.

    Do tych najbardziej prestiżowych zleceń przedsiębiorstwa zaliczyć należy m.in. terminal na warszawskim lotnisku im. F. Chopina, liczne luksusowe projekty prywatnych inwestorów, a także realizacje rządowe.

    - Realizujemy również szereg zleceń dla przedsiębiorców z branży hotelarskiej, spożywczej, deweloperskiej, czy produkcyjnej - dodaje szef firmy.

    Wykorzystując do produkcji głównie takie materiały jak szkło, stal i aluminium firma bardzo często korzystała z usług cięcia u innych firm. Jednak nie wszystkie zlecenia mogły być zrealizowane na czas, a część z nich narażała przedsiębiorstwo na dodatkowe koszty. MAXIEM 2080 będzie więc ciął elementy potrzebne do wykonania elewacji budynków, ale zakup waterjeta podyktowany był również chęcią rozwoju działalności.

    - Przy wyborze maszyny do cięcia wodą kierowaliśmy się również chęcią pójścia w kolejnym kierunku, chęcią rozwinięcia działalności, która wspomogłaby zarówno firmę budowlaną, jak i dała większe możliwości firmie, która zajmuje się handlem metalami nieżelaznymi - wyjaśnia Artur Sasinowski.

    Oprócz działalności na własne potrzeby, waterjet będzie także pracował dla innych.

    - Nie ma praktycznie takiej realizacji, przy której MAXIEM nie był by potrzebny. Wszelkiego rodzaju podkonstrukcje, stalowe mocowania, wszystko to, co do tej pory zlecaliśmy na zewnątrz, będziemy wykonywać u siebie, oszczędzając przy tym czas i wydatki - dodaje Sasinowski. - Natomiast usługowo będziemy ciąć wszystkie materiały, w zależności od zamówień.

    Co sprawiło, że wybór padł akurat na tą maszynę?

    - Chodziło o profesjonalizm - odpowiada Sasinowski. - Skuteczność akurat tych pomp i tego sposobu sprężania wody, bo to jest tu najważniejsze. Tak naprawdę MAXIEM ma dwa serca - jedno to pompa, a drugie to oprogramowanie. Wiadomo, na rynku różne są opinie, jedni chwalą jedną, inni drugą, każda z opcji na pewno ma swoje plusy i minusy - twierdzi szef Sabu2. - Mieliśmy do tej pory sporo do czynienia z urządzeniami wysokociśnieniowymi opartymi na oleju. Gdy szukaliśmy tych urządzeń widziałem inne maszyny działające na zasadzie pomp ciśnieniowych. Oglądałem naprawdę wiele maszyn. Część z nich miała różne części od różnych producentów. No i gabarytowo były to bardzo duże urządzenia. W porównaniu z innymi, ta maszyna jest bardziej dopracowana technologicznie. MAXIEM to maszyna na miarę XXI wieku - podkreśla Sasinowski.

    Maszyna od kilku dni stoi w ogromnej hali na obrzeżach Warszawy. Operatorzy przeszkoleni przez fachowców wykonali już pierwsze cięcia.

    - Jestem zadowolony z tej inwestycji. Chciałbym, żeby maszyna pracowała na trzy zmiany - dodaje Sasinowski.

    Za parę miesięcy ponownie odwiedzimy Sabu2 i przekażemy kolejną porcję informacji o największym waterjecie.

    Reklama sponsorowana: Zamów reklamę
    Aby w pełni wykorzystać funkcjonalność portalu
    wymień swoją przeglądarkę na nowszą wersję.